ILE KROKÓW dziennie?

Chodzenie jest proste jak drut, wszak to nasza naturalna zdolność.  I nic nie kosztuje. Podobno odpowiednia ilość kroków każdego dnia niesie za sobą wiele zdrowotnych korzyści. Od mniejszej masy ciała, mocniejszych mięśni, stawów i kości, sprawniejszego funkcjonowania mózgu, po dobry humor. No i zyskujemy przez to lepszą jakość życia. Są to dobre argumenty. Czy te same wyniki osiągamy codziennie i regularnie spacerując?

W ostatnich latach na całym świecie "rozpanoszyła" się moda na chodzenie 10 000 kroków dziennie. Niejedną osobę może to wręcz przerazić, szczególnie gdy prowadzi siedzący tryb życia. Wyczyn ten może też okazać się nieosiągalny z powodu zachwiania równowagi między życiem codziennym a pracą. Od czasu wynalezienia krokomierza o nazwie "manpo-kei" (czytaj: 10 000 kroków) przez japońską firmę YAMASA, w ramach kampanii marketingowej na rzecz Igrzysk Olimpijskich w 1964 roku, czasy się zmieniły.  

Wtedy chodziło o Japończyków i ich tryb życia. W dobie XXI wieku wiele ludzkich nawyków uległo zmianie. W latach 60. populacja japońska spożywała mniej kaloryczną dietę z mniejszą ilością tłuszczów zwierzęcych. Mniej osób korzystało wtedy z transportu i prawdopodobnie chodzili o wiele więcej niż dziś. Od czasów Igrzysk Olimpijskich w Tokio, komunikacja znacząco się poprawiła. Dzisiaj, nie tylko w Japonii, prawie każdy jeździ samochodem, przez co spacer stał się indywidualną sprawą. 

Zresztą my w Polsce mamy coś takiego jak Nordic Walking cieszący się coraz większą popularnością. Przyjmijmy jednak, że średnio człowiek chodzi ok.100 kroków na minutę. By uzyskać wynik 10 tys. kroków dziennie, musiałby chodzić przez 100 minut. Da się zrobić? Da się. Przeprowadzono eksperyment i okazało się, że po 24 tygodniach znacznie zredukowało się ciśnienie tętnicze i poziom glukozy we krwi u osób poddanych badaniom.

Okazało się też, że osoby badane są w stanie spalić 25% kalorii spożytych w ciągu dnia. A ponieważ spacerujemy na świeżym powietrzu, odpowiednio dotleniamy mózg. OK. Spróbowałam. Zaczęłam chodzić codziennie, ale inną i coraz dłuższą drogą. Na początku nieśmiało, ale potem wyznaczyłam sobie własny plan dostosowany do moich możliwości. Musiałam, bo byłam jeszcze słaba po koronawirusie. Pomogło mi to w spokojnym jego realizowaniu.

Z dnia na dzień pracowałam nad swoją kondycją tak, by  jeszcze móc wrócić do domu. Nie było łatwo. Raz musiałam usiąść, by odpocząć i złapać oddech. Ten wredny covid-19 mocno mnie osłabił. Aż wierzyć mi się nie chciało, jak trudno jest wrócić do dawnej kondycji. Powrót jeszcze trwa. Wciąż nad sobą pracuję. Ale nie poddaję się. Mam w końcu czas. Ponieważ rzeczywistość zatrzymuje nas w domach, gdzie większość czasu siedzimy, każdy powinien pomyśleć o własnym sposobie na RUCH. 

Metoda 10 000 kroków dziennie to dobry motywator aby wyjść z domu. Skoro potwierdzono pozytywne jej działanie, to czemu nie. W końcu codzienny dłuższy spacer daje same plusy, obojętne jaką ilością kroków mierzone. Tylko nie warto rezygnować, bo każdy RUCH jest lepszy od siedzenia w domu. Akurat to zajęcie jest nudne i szkodliwe dla zdrowia.


PS - jestem teraz na etapie 5 500 kroków. Zapotrzebowanie energetyczne spokojnie, ale zadowalająco wzrasta. Moim celem nie jest 10 000. Po prostu będę szła dalej i zobaczę co mi z tego wyjdzie.

8 komentarzy:

  1. Staram się być na długich spacerach codziennie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja... lubię za każdym razem, jeśli to możliwe, spacerować innymi ścieżkami. Dziękuję za wizytę.
      Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
    2. niedaleko mam rzekę i park:)

      Usuń
    3. Ooo... to jesteś bogatsza ode mnie. Ale nie jest tak źle, mam kilka parków, skwerków i piękną tzw. Różankę, gdzie posadzono kilka odmian róż. Coś pięknego. Więc mam kilka miejsc, no i długaśne ulice. Jest gdzie spacerować. :)

      Usuń
    4. Spacery są cudne Pozdrawiam z Zachodniopomorskiego:)Mieszkam 40 km od morza:)

      Usuń
    5. Jeżeli lubisz morze, to spędzasz czas zdrowo i tak jak chcesz. Podobnie jak ja, z tym, że kocham góry, ale przecież to jest nieważne gdzie spacerujemy. Ważne, że w ogóle spacerujemy. I morskie i górskie powietrze dobrze wpływa na samopoczucie. :)
      Też pozdrawiam z Zachodniopomorskiego, a do morza mam trochę dalej... 🧡💛💚...

      Usuń
    6. Ano tak Zachodniopomorskie jest rozległe....Miłego i owocnego maszerowania i w przyszłym Nowym Roku!!!:)

      Usuń
    7. Dziękuję i wzajemnie.:)

      Usuń