Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Awokado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Awokado. Pokaż wszystkie posty

A W O K A D O

O awokado opowiedziała mi Pani ze sklepu. Któregoś dnia zobaczyłam to "coś" na półce i spytałam "co to jest", dostałam odpowiedź. Trwała około 5 minut. Pani była bardzo dobrze zorientowana w temacie, bo nawet sypała ciekawostkami jak z rękawa. Kupiłam. Przyrządziłam tak, jak mi radziła. Od razu przypasowała mi ta tłusta konsystencja miąższu. Sałatki nabrały trochę innego smaku, koktajle nabrały nie tylko gęstości ale i wartości odżywczej. Owoc nawet jedzony jak jabłko smakuje. Ale nie za dużo, tylko tyle ile trzeba. Jak dla mnie jest trochę za tłusty.   

Dowiedziałam się wtedy, że smaczliwka, to druga nazwa awokado i że pochodzi z Meksyku, a uprawiana jest w Meksyku właśnie, Hiszpanii i Afryce, z racji klimatu. W polskich sklepach owoc można spotkać jakby w dwóch wersjach - o zielonej skórce i ciemnej. Próbowałam i tę i tę. Ale przy zakupie uważałam, bo łatwo można kupić nadpsuty, lub już niezdatny do spożycia owoc. Pokopałam trochę w "tajemnej" wiedzy tu i tam i dowiedziałam się więcej. Awokado zawiera wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 6 i jednonienasycone 9 oraz całe mnóstwo innych witamin i minerałów i enzymów wspomagających trawienie.

To niemal róg obfitości wypełniony substancjami przeciwutleniającymi: wit. A, E i C, K, wit. grupy B, kwasem foliowym, potasem i minerałami jak miedź, selen czy cynk. Spożywanie awokado, to ochrona organizmu przed wolnymi rodnikami, czyli ochrona przed nowotworami, chorobami sercowo-naczyniowymi, to też wstrzymanie procesu starzenia się organizmu. Smaczliwka ma również zdolność łagodzenia dolegliwości układu pokarmowego. Wpływa pozytywnie na wątrobę (detoksykacja organizmu). To owoc bardzo ceniony sobie przez wegan. 

Pestki nie należy wyrzucać. Zostawiamy ją aż się wysuszy. Potem trzemy na tarce na proch, który dodajemy do różnych potraw. Pestka jest dobra na perystaltykę jelit, ze względu na błonnik (to już doczytałam). Znamy też olej z awokado. Można go w sklepach spotkać, tłoczony i na zimno i na ciepło. Ten na zimno jest lepszy (nierafinowany, ciemna butelka). Dietetycy mówią, że jest konkurencją dla oliwy z oliwek. Z powodu kwasów tłuszczowych. Pani w sklepie powiedziała, że odkąd pokazał się na rynku polskim, coraz więcej klientów go kupuje doceniając nie tylko smak. Znika ze skrzynek w mig.

To między innymi z powodu awokado zainteresowałam się Dietetyką Kliniczną. A z wykładów wyniosłam bardzo w życiu przydatną wiedzę. Choćby taką, jakie właściwości zdrowotne i pielęgnacyjne posiada awokado. Na przykład tłuszcze kontrolują poziom cholesterolu we krwi, wspomagają również układ krążenia. Sam owoc polecany jest tym osobom, które cierpią na przewlekłe nadciśnienie tętnicze (jak ja), czy osobom zagrożonym miażdżycą. Regularne spożywanie smaczliwki, wpływa na utrzymanie prawidłowych wyników krwi.

Ciekawostką naukową jest fakt, iż dieta bogata w awokado kilkunastokrotnie zwiększa przyswajanie składników odżywczych i antyoksydantów, a z powodu substancji zawartych w miąższu, efekty uboczne chemioterapii, łagodnieją.

Różne produkty spożywcze + awokado = lepsze przyswajanie przez organizm  składników odżywczych rozpuszczalnych w tłuszczach właśnie. Takie dania jak sałatki warzywne czy owocowe, znana nam pasta guacamole, zielone koktajle, pasty kanapkowe i inne pomysły, to kropla w kulinarnym morzu. Trzeba też wiedzieć, że awokado ma skłonność do brązowienia. Radą na to jest sok z cytryny czy limonki. Skropimy i po kłopocie. 

Nauka nie znalazła przeciwwskazań, by nie można było spożywać awokado codziennie. Ze względu więc na kwasy tłuszczowe i gospodarkę lipidową organizmu, jedzmy awokado codziennie, jednak zwracajmy uwagę na odpowiednio zbilansowaną dietę (nadmiar) i różnorodny (produkty spożywcze) jadłospis. 

A jak się ma awokado do odchudzania? Sam owoc cudu nie sprawi, nie ma nic za darmo, ale łączony z innymi produktami w indywidualnej diecie + aktywność fizyczna, może okazać się cudem na miarę oczekiwań. No, ale trochę poważniej proszę - to bardzo sycący owoc (błonnik pokarmowy), zatem w porównaniu z innymi produktami skuteczniej zaspokaja głód na dłużej.

Ciekawostka - nienasycone kwasy tłuszczowe mają zdolność obniżania poziomu „złego” cholesterolu (LDL - transportuje cholesterol z wątroby do komórek ciała. Odwrotnie niż HDL). Poprawiają metabolizm, co jest ogromnie ważne dla osób praktykujących dietę odchudzającą. 

Zielony albo o ciemniejszym kolorze skórki owoc z ogromną pestką, zwany też owocem młodości, i tyle właściwości. W Polsce znany stosunkowo od niedawna (XVII w.), za to na świecie od tysiącleci. Nawet (podobno) Aztekowie odkryli jego moc jako afrodyzjaku. Ciekawe, czy ktoś potwierdzi. 

Ja póki co, życzę powodzenia w komponowaniu dań i wielkie smacznego!